Pierwsze wyjście z domu po udarze może być ważnym krokiem w powrocie do codziennego życia. Dla pacjenta może oznaczać radość, ale też lęk przed zmęczeniem, upadkiem, schodami, spojrzeniami innych osób albo tym, że coś pójdzie niezgodnie z planem. Dlatego warto zacząć od krótkiego, spokojnego wyjścia i dobrze przygotować trasę, tempo oraz możliwość odpoczynku.
Po udarze wyjście z domu może być dużym wydarzeniem. To nie tylko kwestia przejścia przez drzwi. Dla wielu osób oznacza zmierzenie się z ruchem ulicznym, nierównym chodnikiem, schodami, windą, pogodą, zmęczeniem i własnym lękiem.
Nie trzeba od razu planować długiego spaceru ani wizyty w zatłoczonym miejscu. Na początku celem może być wyjście na klatkę schodową, przed dom, do ogrodu, na balkon, na ławkę przed blokiem albo krótki spacer po spokojnej trasie.
Najważniejsze jest to, aby pierwsze wyjście było bezpieczne, możliwe do przerwania i dopasowane do aktualnych możliwości pacjenta.
Pierwsze wyjście nie musi być długie. Czasem wystarczy kilka minut poza mieszkaniem. Dobrym celem może być:
Lepiej zakończyć wyjście z poczuciem bezpieczeństwa niż przesadzić i zniechęcić pacjenta na przyszłość.
Jeśli pierwsze wyjście się uda, kolejne można stopniowo wydłużać.
Najlepiej zaplanować wyjście wtedy, gdy pacjent zwykle ma więcej siły. U wielu osób będzie to przedpołudnie albo czas po odpoczynku. Warto unikać pośpiechu, godzin największego ruchu, upału, silnego mrozu, śliskiej nawierzchni i złej pogody.
Jeśli pacjent ma rehabilitację rano, długą wizytę lekarską albo gorszy dzień, pierwsze wyjście można przełożyć. To nie jest porażka. Bezpieczeństwo i samopoczucie są ważniejsze niż trzymanie się planu za wszelką cenę.
Przed wyjściem warto sprawdzić, jak wygląda trasa. Najlepiej wybrać miejsce znane, spokojne i możliwie przewidywalne.
Warto zwrócić uwagę:
• czy po drodze są schody,
• czy działa winda,
• czy chodnik jest równy,
• czy są wysokie krawężniki,
• czy jest gdzie usiąść,
• czy można szybko wrócić,
• czy trasa nie jest zbyt zatłoczona,
• czy po drodze jest toaleta, jeśli pacjent może jej potrzebować.
Dobrze jest unikać tras z dużą liczbą przeszkód, hałasu i pośpiechu.
Przed wyjściem warto przygotować wszystko wcześniej, aby nie robić tego w ostatniej chwili. Pośpiech zwiększa stres i ryzyko pomyłek.
Przydatne mogą być:
Jeśli pacjent szybko się męczy, warto zaplanować przerwę jeszcze przed wyjściem: gdzie usiądzie, kiedy odpocznie i kiedy wróci.
Jeśli pacjent korzysta z balkonika, laski, kul lub wózka, sprzęt powinien być sprawny i dobrze dopasowany. Warto sprawdzić, czy gumowe końcówki nie są zużyte, czy hamulce w wózku działają, czy balkonik jest stabilny i czy nic się nie poluzowało.
Nie warto testować nowego sprzętu po raz pierwszy na dworze. Lepiej najpierw przećwiczyć korzystanie z niego w bezpiecznych warunkach, np. w mieszkaniu albo na korytarzu.
Pierwsze wyjścia najlepiej odbywać z osobą towarzyszącą. Opiekun może asekurować, pomóc przy drzwiach, windzie, schodach, krawężniku albo w razie nagłego zmęczenia.
Ważne jest spokojne tempo. Nie należy poganiać pacjenta ani zachęcać go do przechodzenia większego dystansu, jeśli widać zmęczenie. Lepiej robić krótkie przerwy i obserwować reakcję organizmu.
Podczas wyjścia warto zwracać uwagę na:
Jeśli takie objawy się pojawiają, najlepiej usiąść, odpocząć albo wrócić do domu.
Schody, winda i krawężniki mogą być dużym wyzwaniem. Jeśli pacjent nie ćwiczył jeszcze schodów z fizjoterapeutą, nie warto próbować ich samodzielnie przy pierwszym wyjściu.
Przed wyjściem dobrze jest sprawdzić, czy winda działa i czy jest wystarczająco dużo miejsca na balkonik lub wózek. Przy krawężnikach i nierównościach potrzebna jest szczególna ostrożność.
Jeśli mieszkanie znajduje się w budynku bez windy, pierwsze wyjście warto zaplanować dopiero wtedy, gdy sposób schodzenia i wchodzenia po schodach został omówiony z fizjoterapeutą.
Niektóre osoby po udarze obawiają się, że inni będą patrzeć na ich sposób chodzenia, mowę, sprzęt pomocniczy albo potrzebę asekuracji. Taki lęk może sprawić, że pacjent zacznie unikać wychodzenia z domu.
Warto zacząć od miejsc spokojnych i znanych. Dobrze jest też porozmawiać przed wyjściem o tym, czego pacjent najbardziej się boi.
Pomocne może być spokojne zapewnienie:
„Idziemy powoli.”
„Nie musimy się spieszyć.”
„W każdej chwili możemy wrócić.”
„Najważniejsze, żeby było bezpiecznie.”
Poczucie kontroli zmniejsza napięcie.
Wyjście z domu może być dużym wysiłkiem fizycznym i psychicznym. Po powrocie warto zaplanować odpoczynek. Nie trzeba tego samego dnia wykonywać wielu innych zadań.
Dobrze jest też krótko porozmawiać:
Takie obserwacje pomogą lepiej przygotować kolejne wyjścia.
Wyjście warto przełożyć, jeśli pacjent:
W razie nagłego pogorszenia stanu zdrowia trzeba wezwać pomoc medyczną.
Pierwsze wyjście z domu po udarze powinno być krótkie, spokojne i dobrze zaplanowane. Warto wybrać łatwą trasę, dobrą porę dnia, wygodne obuwie, potrzebny sprzęt i osobę, która może asekurować pacjenta.
Nie chodzi o to, żeby od razu przejść daleko. Ważne jest bezpieczne doświadczenie, które pomoże pacjentowi stopniowo odzyskiwać pewność siebie poza domem.
"Treści w serwisie wracam.pl mają charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępują porady lekarskiej. W sprawach dotyczących zdrowia, leczenia i rehabilitacji należy skonsultować się z lekarzem lub specjalistą."